Book

Past


smutni, zapomnieni....
...listy ..pisane miłością..
...przytul każdy potrzebuje przytulenia
..wspomnienia.. niestety bolą
...zapomniana... dlaczego??
...zraniona...
...zakazana miłość... a jednak piękna

...zasilili grono aniołków...
...kiedy umre... truskawki mają smak
...pamiętnik... przeczytaj koniecznie
...nienarodzone.. okrucieństwo nie zna granic

odwiedzane blogi
....szare krople....
....secret....
....na skrzydłach....
....krok....
....nina....

na dnie serducha zapisani
...ciche łzy.. .anioły też płaczą..
...onaaa ...bijące ciepełko
...memento...
...pooh.... kofana istotka
....duszyczka....
....tusienka....
....olcia....

tutaj czesto odwiedzam

tu szukam pocieszenia




2007-03-24 19:52:44 >> studenckie życie....

powoli wiosna za oknem, pierwszy dzien wiosny kalendarzowej - dzien wagarowicza juz za nami, niestety w pracy nie ma dnia wagarowicza, wiec trzeba bylo odbic to sobie na sobotnich zajeciach, najpierw kilka nudnych wykladow, a potem male wagary, lazenie po sklepach, spacer po Łazienkach w babskim gronie, plotki ploteczki plotusie...taki piekny dzien, nie mozna go bylo zmarnowac w szkolnych murach......to tak o tym co dzis a tak ogolnie to......praca licencjacka wre, pisze i pisze i pisze ale czy na temat to nie wiem....praca zawodowa - szykuja sie zmiany i moze wielka kariera wrednej ksiegowej przede mną.....zwiazek - jest ktos kogo kocham nad życie, jest dla mnie wszystkim, słoncem, niebem, wiatrem, wodą, powietrzem...ogolnie studenckie warszawskie zycie dwudziestojedno latki plynie sobie w miare regularnym nurtem......

wspomnien czar zakurzony na kartach pamietnika, odkurzac nie bede.....

skomentuj (1)




2005-10-15 14:40:03 >> ...

..krok za krokiem..
..łza za łzą..
..każde uderzenie mojego serca..
..każda myśl pojawiająca się we mnie..
..każde dziecko z umazaną w czekoladzie buzią..
..każdy promyk jesiennego słońca..
..każda minuta mojego życia

..to Ty..

.. to myśl ze jeszcze będę szczęśliwa.

skomentuj (4)




2005-05-04 15:36:12 >> ***

jakby to było móc pofrunąć na skrzydłach anioła gdzieś wysoko, z daleka od zgiełku miasta, z daleka od ponurych twarzy ludzi, z dala od własnych smutków, problemów, z daleka od braku poczucia własnej wartości..na delikatnych skrzydłach anioła z wiatrem we włosach i uśmiechem na ustach, z pełnym wiary sercem i z głową pełną pomysłów...jakby to było gdybyś Był...gdybyś chciał być...tego nie dowiem sie nigdy, bo nie chcesz, bo szare miasto otacza dookoła, bo smutki wciąż sąi trwać będą, bo zgubiłam gdzieś wygrany niegdyś los na loterii....a w kałuży na chodnikowej płycie widać tylko łzę na policzku zagubionego dziecka... ;((
skomentuj (1)




2005-04-04 10:33:12 >> ..odszedłeś..

..słońce na dobre rozgościło sie juz na niebie, beztrosko swieci nam prosto w oczy usmiechajac sie do nas tam z gory...a w sercu pustka, a w sercu zal..czuje sie jakby ktos wydarl czastke mnie, ktos zgasil malutki plomyk ktory gdzies tam gleboko tlil sie jeszcze we mnie..poczulam ze jestem bez sil..czemu bo odszedł Ojciec, bo odszedl przyjaciel młodziezy, bo odszedł ktos kto prowadzil nas za reke, kto wytyczal nowe sciezki, kto dal nam wiare w to ze jestesmy silni...teraz Go nie ma...ale na zawsze zostanie w naszych sercach...cale moje zycie to zycie z Jego pontyfikatem...

"Musicie być mocni mocą miłości, która jest potężniejsza niż śmierć, która cierpliwa jest, łaskawa..."
skomentuj (1)




2005-01-21 21:49:34 >> zagubiona..

..świat ciągle pędzi naprzód, co i raz zmieniają sie panujące trendy, przechodnie na ulicy śmigają tylko twarz za twarzą, ostatni tramwaj wlasnie odjezdza, płatki śniegu coraz czesciej spadają z nieba,a ja coraz bardziej zastanawiam sie nad zyciem, nad tym jakie ono jest, co przynosi i czemu czasem tak mocno daje w kość..łzy coraz czesciej splywają po policzkach wcale nie przynoszac ulgi, serce tak strasznie teskni i prosi o odrobine ciepla, o odrobine czulosci i milosci..samotne wieczory coraz bardziej ranią, coraz wiekszy przynoszą smutek, a Ty gdzies schowany na koncu swiata okazujesz obojetnosc, a moje serduszko tak bardzo pragnie znalezc sie obok Twojego...samotnie przezyte 19 lat zaczyna dawac sie we znaki, brak poczucia bezpieczenstwa w ramionach kogos bliskiego, brak cieplych slow szeptanych do ucha w zimowe wieczory,czasem czuje sie jak roslina ktora tylko wegetuje, ktorej odcieto dostep wody i swiatla, o ktorej dawno wszyscy zapomnieli..czy to ta pogoda za oknem tak negatywnie na mnie dziala, w jakims stopniu napewno, ale to zycie ma taki wplyw...ale nie dam sie i bede trwac mimo ze ktos bliski przekreslil mnie juz dawno....
"to co ze oczy pełne łez , i tak nadejdzie nowy dzien"...
skomentuj (1)




2004-11-10 12:15:23 >> dzień za dniem

wszystko mija ..nieuchronnie czas ucieka mi przez palce...jestem jeszcze tak młoda a czasem czuje jakbym przezyla juz kilkadziesiat lat na tym swiecie..w moim zyciu nie ma spontanicznosci, nie ma mlodzienczej radosci, nie ma imprez ze znajomymi, nie ma życia....są jesienne wieczory z kubkiem gorącej malinowej herbaty w reku, z muzyką w tle i książką w dłoni, są smutne gwiazdy na ponurym niebie, są smutne dzwięki w glosnikach i są myśli o Tobie...o tym co było i bezpowrotnie uciekło, o tym co jeszcze może się wydarzyć...z ledwo tlącą się iskierką nadzieji w oczach spoglądam w przyszłość..w przyszłość gdzie zawsze gdzieś bedziesz Ty..niekoniecznie obok mnie, na wyciągniecie reki, ale zawsze w moich myslach, na wyciągniecie serca...gdy tak patrze na Ciebie..zawsze widze takie ciepło w Twoich oczach..ciepło którym mozesz obdarować cały świat..ciepło którego mi tak brakuje...Kochanie zycie nie jest łatwe gdy sie idzie przez nie samemu, bez drugiej połówki przy boku..kazdy odczuwa potrzebę bliskosci, a w takie szare listopadowe dni ta potrzeba jest o wiele wiele większa..
najlepsza ksiazka, najpyszniejsza herbata, najcieplejszy kocyk ani nawet najkochansza maskotka nie jest w stanie zapelnic pustki w moim serduszku kiedy wiem ze nic z tego wszystkiego nie bedzie...ze nigdy nie bedziesz moim misiem, ze juz nigdy mnie nie przytulisz, ze juz nigdy....
tak smutno, caly swiat spowiła mgła, Kochanie nie potrafię żyć bez Ciebie...
skomentuj (1)




2004-10-13 11:40:28 >> ..pierwsze kroki...

świat otworzył przede mną nowy rozdział..pierwsze kroki postawione na uczelnianej podłodze..pierwsze "dzień dobry" powiedziane do profesora...tłum obcych twarzy..czy kiedyś staną sie mniej obce..czy kiedyś na widok ktorejs z nich bedzie pojawial sie usmiech na mojej twarzy..czy kiedys zaufam komus z nich..czy to tylko kolejne piec lat w moim zyciu ktore przemknie nim zdaze obejrzec sie za siebie...w perpektywie najblizszych kilku lat kolokwia, egzaminy, sesje, wyklady i nudni niekiedy profesorowie.i odwieczne pytanie czy dobrze wybralam kierunek, czy bede umiala i chciala sie w nim zrealizowac...to wszystko takie jakby za mgłą..zyje tu ale czuje jakbym żyła gdzieś obok..nie czuje ze jestem częścią tego wszystkiego..podobno wlasnie najbardziej jest sie samotnym w tłumie ludzi..w tłumie gdzie nie ma tej jednej jedynej osóbki..ktos mi wczoraj przypomniał o Tobie miśku..ktoś odwołał sie do wspólnych wakacyjnych wieczorów..czy to kiedys jeszcze powróci..czy te wspomnienia kiedyś przestaną boleć..czy będę umiala spojrzec na to wszystko z perspektywy czasu...teraz wydaje mi sie ze nie..tkwie w tym choc teraz to juz zupełnie inna rzeczywistosc..dnie spedzone w domu..dnie wypenione myslami..marzeniami, wspomnieniami..dnie kiedy caly czas spogladam na telefonik z nadzieją ze cos napiszesz...z nadzieją ze niedlugo sie spotkamy...z nadzieją a bez nadzieji..to wszystko takie nijakie...
skomentuj (4)




2004-09-23 15:19:09 >> ..jesienny podmuch wiatru..

marzenia zamknięte w szkatułce, wspomnienia schowane na dnie szuflady. jesień...złota polska jesień..co przyniesie w tym roku.czy pozwoli się usmiechać biegając za rękę z Tobą po kolorowych liściach które dopiero co spadły z drzew..czy ofiatuje tylko ciepły koc, gorącą herbatkę, dobrą książkę, muzykę z głośników i samotność..na co mogę liczyć tej jesieni...jedno jest pewne jesień przywitała mnie wirusami i bakteriami..tak więc ciepła kołderka, termometr pod pachą i syropek na stoliku...w takich chwilach brakuje obecności kogoś bliskiego..samotność jest przytłaczająca..nie ma Cie..a czy kiedys byłeś..może to był tylko piekny sen który sie skończył..czy kiedyś jeszcze będziesz?? prosze wróć..
skomentuj (4)




2004-09-16 11:28:49 >> ..przyjaźń ma smak...

Zawsze zastanawiałam sie czy uczucia mają smak, czy przyjaźń ma smak..do tej pory wydawało mi się że nie..że wszystko jest bezsmakowe..a jednak..
przyjaźń ma smak letnich poziomek i soczystych pomarańczy..przyjaźń jak słodych malin i rześkość porannej rosy..myślałam ze nie moge liczyć na przyjaźń , czułam że nie mam komu wypłakać się na ramieniu, a jednak (na całe szczęście) myliłam się..Był przy mnie cały czas, wspierał dobrym słowem i swoją obecnością..był chociaż chciałam być sama..a on mówił ze samotność jest najgorsza na zmartwienia..był chociaż narzekałam, marudziłam, byłam smutna i zamyślona..a on upewniał mnie że go nigdy nie zanudzam...ostatni czas to okropny czas..wiele wylanych łez..a On był przy mnie..reagował na każdy smutny opis na GG, pocieszał..prawie siłą wyciągnął mnie z domu..choć był zmęczony i mocno przytulił..wiedział że tego potrzebuje..z pół godzinnego spotkania na które się umawialiśmy wyszło 2,5 godz pożądnej rozmowy..widział mój smutek, zaszklone oczy i powiedział że on nie może już dłużej patrzeć jak ja się męczę..bo go to też boli..jak tak siedzieliśmy widziałam mój smutek w Jego oczach..chyba nigdy nie spotkałam tak wrażliwej i beinteresownej osoby..z reguły to kobietom przypisuje się wrażliwosc i opiekunczosc, a jednak są też tacy faceci..

Dziękuję Ci za to że jesteś..nie wiem co bym bez Ciebie zrobiła..Dziękuję i przepraszam że czasem jestem nieznośna...

skomentuj (2)




2004-09-09 15:16:29 >> .....zakurzone myśli..

To że mnie tu nie było wcale nie znaczy ze nie miałam nic do napisania..tak wiec odkurzam swój pamiętnik...

29/30 lipiec

Delikatna rosa zraszająca stopy stąpające po trawie, zapach kwiatów unoszący się z dopieszczonego ogródka, śpiew ptaków i tęcza kolorowych motyli, subtelny podmuch wiatru, mała dziewczynka w zwiewnej, letniej sukieneczce, rozwiane włosy przewiązane różową wstążeczką, puszysty jak chmurki mały piesek krzątający sie pod nogami uśmiechniętego dziecka. Zapach babcinego ciasta i ciepłych jeszcze konfitur. Sielski obrazek namalowany oczyma wyobraźni. Tak bliski mi a jednocześnie tak odległy. Ta mała dziewczynka to ja sprzed kilku/kilkunastu lat. Mimo że dziś też biegam bosymi stopami po rosie, że wciąż wywąchuje zapachy kwiatów, wciąż podziwiam barwne motyle, a wiatrowi pozwalam otulać swą twarz..to jednak nie jestem już tym beztrosko śmiejącym się dzieckiem. Dorosłość wkroczyła w me życie, zabrała dziecięce marzenia, a kiedyś nieschodzący z mej twarzy uśmiech zastąpiła smutkiem, nostalgią i zastanowieniem. i choć w moich oczkach nadal można zobaczyć niebo, wciąż skrzy się w nich iskierka dzieciństwa to jednak powoli zakrywa je mgła "życia". Już nie próbuję wyciągać łapek żeby złapać chmurki, nie usiłuję zliczyć gwiazd. W sercu znalazło się miejsce dla kogoś szczególnego. I mimo że myślałam że serce jest już zajęte w 100% bo przecież jest tam rodzina, są znajomi to jednak ON zajął w nim szczególne miejsce, pochłonął moje myśli, sprawił że to o Nim śnię i marzę. Jednak dorosłe życie nie jest usłane płatkami róż, ale są w nim także kolce przyprawiające nas o nieprzyjemny dreszcz. Miłość wkrada się w nasz życie niespodziewanie i wypełnia nam każdą minutę. Ale czy warto kochać jeśli nie można liczyć na odwzajemnienie, jeśli jest się z tym uczuciem sam na sam..a jeśli nawet nie warto to jak się go wyzbyć....jak z nim walczyć i wyjść obronną ręką...


Ktoś o kim marzę, ktoś o kim śnić chcę
Jest tam, gdzieś gdzie nie sięga wzrok mój ani dłoń moja
To dla niego niebo mych oczu i stukot serca
To dla niego zalotny uśmiech i słone łzy
To dla niego Ja a dla mnie ON


1 sierpień

Płatki róż rozsypane pod stopami, zapach perfum spoczywający na pościeli i ramiona ukochanego otulające me ciało – senne marzenie; delikatny ton muzyki, francuskie słowa o miłości, roześmiane odbicie w lustrze. Blask twych oczu i ciepło rąk. W uszach ciągle słowa piosenki „..złe kilometry dzielą nas.” Ale czy to tylko wina tych kilometrów ..chyba nie..po prostu coś nie iskrzy L


1/2 sierpień

Pachnący letni poranek, gorące promyki słońca próbujące wedrzeć się do pokoju, kołysząca muzyka, ptaków śpiew i smutna mina na myśl o kolejnym samotnym dniu, samotnym spacerze i wieczorze. Smutne oczka które dziś znów same będą wpatrywać się w gwieździste niebo. Znów sama ukołyszę się do snu, a rano obudzę sięz myślą o kolejnym samotnym dniu..
.....
.....
....

a może to właśnie dziś spełni się marzenie, może to dziś do snu ukołysze mnie ktoś....trzeba tylko wierzyć!!


22 sierpień – wspomnienie ostatnich dwóch tygodni

Letni wieczór, niebo gwiazd, szum rzeki, zapach lasu, ciemna noc i oczu Twych blask, uścisk Twych ramion szczelnie chroniący mnie przed zimnem. Ciepło Twej dłoni na mym ciele, delikatny dotyk. Dźwięki muzyki dochodzące z nieopodal zaparkowanego Twojego auta. Słowa ukradkiem szeptane do ucha. Spojrzenia głęboko w oczy. Czasem już nie byłam pewna co w nich widzę..raz radość i pewność siebie, innym razem zakłopotanie zaistniałą sytuacją. Ale wtedy liczyła się tylko dana chwila, moment kiedy staliśmy przytuleni bo było nam tak dobrze i nic więcej nie było nam potrzebne do szczęścia. Rześkie powietrze i powiewy wiatru że tylko szczelniej zamykaliśmy się w swoich objęciach. Chcieliśmy aby ta chwila trwała wiecznie . Ale cóż była późna noc a my tak staliśmy na tym moście dając się zjesc komarom ponad godzinę. Wziąłes mnie na ręce i zaniosłeś do samochodu. A twoje ramiona objęły mnie uściskiem. Moglibysmy tak zasnac ale coż trzeba było wracać do domu..niestety L
Jeszcze tylko sms – słodkich snów i zatopiłam się w nocnych marzeniach.

Kolejny piątkowy wieczór, kolejna piątkowa noc .. niebo pełne gwiazd..polna drózka w ciemnym lesie..dotyk Twej dłoni na mej twarzy przyprawił mnie o szybsze bicie serca...powiedziales ze jestem prowokująca...hmm no cóż nie wiem w jaki sposób prowokowałam ale może miałeś racje. Znów przytuleni na totalnym pustkowiu, cicho szeptane miłe słowa przecinały ciszę. Oprócz nas słychać było tylko szelest liści w lesie po którym hasała dzika zwierzyna. Dwie twarze ocierające się o siebie, Twe dłonie wplątane w moją fryzurke. Dwa jednakowo bijące serca. Głębokie spojrzenia w oczy. Zamknąłeś me dłonie w swoich. Delikatnie łaskotałeś najwrażliwsze miejsce na dłoniach. Mnie to łaskotało a Tobie przynosiło ulgę po ciężkim dniu pracy. I znów w uścisku dojechaliśmy do domu.. kolejny sms – miłych snów i znów senne marzenia...



Czemu nie ma Cie przy mnie
Czemu znów nie trzymasz mnie w ramionach
Czemu Twe usta milczą
Czemu nasze serca znów biją innym rytmem
Czemu gwiazdy tej nocy nie świecą dla nas
Czy tamte dni to już tylko wspomnienie
..wakacyjne wspomnienie..
wakacje jeszcze trwają a my już pobiegliśmy w dwie różne strony.
Tamta aura po prostu nam sprzyjała
Obydwoje czuliśmy się samotni i potrzebowaliśmy przytulenia drugiej osoby
Tylko że ja w takim uścisku chciałabym iść przez życie..zasypiać w nim i budzić się co rano ..wypijać poranną szklankę soku i zjadać kolację przy świecach. Biegać po leśnych dróżkach oświetlonych tylko blaskiem gwiazd....wakacyjne marzenia zamienić w rzeczywistość..tylko jak???

23 sierpień

Wakacyjna noc pod gwiazdami, smak piwa i Twój zapach. Czy potrzeba mi czegoś więcej. Wtedy nic nie miało dla mnie większego znaczenia. Byłam szczęśliwa bo byłeś przy mnie. Teraz gdy Cię nie ma wszystko się rozsypuje niczym sól – co wróży nieszczęście. Nie ma już Twych stabilnych ramion i ciepłych dłoni, których muśnięcia na ramionach przyprawiały mnie o zawrót głowy. Nie ma cicho szeptanych słów a nasze oczy już nie patrzą na siebie nawzajem. Wakacyjna przygoda? Może , ale wolałabym żeby nie skonczylo się tylko na miłych letnich chwilach.


Ciepły wieczór, za oknem milion gwiazd usłanych na czystym niebie. Delikatnie tulę do siebie pluszową maskotkę w uszach brzmi radiowa muzyka. Światło lampki razi, mrużę powieki. Serce wysyła głośny jednoznaczny komunikat „Gdzie jesteś??” rozbiegane oczy próbują ułożyć w spójną całość treść książki ale dziś mi się to chyba nie uda. Mój umysł, rozum, wszystkie komórki mojego ciała poszły dziś na wagary. Obiegam wzrokiem ściany i kąty pokoju – mojej samotni. Co widzę – pocztówki z wakacji, flakonik perfum, pamiątki ze szkolnych wycieczek i letnich wyjazdów, upominki od znajomych, rząd książek ciekawych i nudnych. Porozrzucane zdjęcia, które przywołują te miłe wspomnienia i te czasy o których chciałabym zapomnieć. Rozglądam się ale czegoś nie potrafię znaleźć – nie ma tu żadnego znaku Twojego istnienia, żadnego zdjęcia, drobiazgu który zawsze nosiłabym przy sobie. Ale jesteś w moim serduchu, wypełniasz każdą moją myśl. Nie pozwalasz o sobie zapomnieć. W głowie non stop przesuwają się obrazy z naszych spotkań, wciąż słychać głosy naszych rozmów, wciążna twarzy czuję dotyk Twej dłoni. Ale czy to coś zmieni? Czy nie lepiej byłoby gdybym o tym zapomniała. Wymazała z pamięci wszystkie słowa, gesty. Może i lepiej ale tak zwyczajnie nie potrafięo Tobie zapomnieć. Gdzieś tam na dnbie serducha pali się malutki płomyk nadzieji a ja nie pozwolę mu zgasnąć............


Przepraszam za tak długą notkę ale musiałam to z siebie wyrzucić...

skomentuj (3)



Created by Anothergirl for Simply-Deep powered by